Zaczęliśmy 5 miesiąc - kiedy to minęło ja się pytam ? 18tydzień w pełni ... pierwsze alarmujące wizyty na oddziale za nami, dobrze że nie popadam w panikę i trzymam się pionu :) Dzidzia pięknie zdrowo rośnie, jest śliczna i uwielbiam słuchać bijącego serduszka ... zakochałam się w tym naszym dzieciątku bezgranicznie ... już chciałabym wrzesień ...
Praca mgr się pisze ... 60 stron zaakceptowanych .. jeszcze 20 i będziemy składać pracę do dopuszczenia oby wszystko pomyślnie przeszło :)
Papcio wrócił do sił, czuje się dość dobrze, szykuje się na wakacje do Turcji ... z racji przyjścia na świat wnuka musiał przesunąć je na wcześniejszy termin bo jesienią będzie nam bardzooo potrzebny :) za miesiąc wyrusza na podbój Tureckich ziem :) ciesze się że odzyskał iskierkę życia, że cieszą go dni i ma swoje plany .. chce być z nami i cieszyć się że może trwać w tym co życie nam dało ...
Z końcem marca dostaliśmy zaproszenie na ślub siostry :) będę jej świadkować więc trzymam rękę na pulsie co by nie przeoczyć najważniejszych spraw .... chciałabym by ten dzień był dla nich wyjątkowy i magiczny ... taką laguną początku wspólnych małżeńskich dni ... i aby już w przyszłym roku nasze maleństwo doczekało się kuzynostwa :) dwa szkraby w rodzinie to dopiero raj :)
skomentuj (0)
Czas ostatnio mknie do przodu nie zważając na nic, pory roku jakby przemykały przez palce a my z dnia na dzień coraz bardziej szczęśliwsi :) Wkroczyliśmy w II trymestr :) sama nie wiem kiedy to minęło, dopiero widzieliśmy II kreseczki a już minęło od tego czasu ponad dwa miesiące ... Maleństwo nasze rośnie, daje popalić swej mamci co by wiedziała, że żartów tu nie ma i ustawia po pokojach a raczej rozkłada mnie ... sypialniane łózko nie jest już wygodne, przenieśliśmy się do salonu na kanapę haha ... kto by pomyślał? :) ostatnie dwie noce spokojnie przespane ale pewnie wkrótce i to się zmieni kiedy tylko maleństwo zacznie szaleć na maxa ...
Moje życie zmieniło się kolosalnie, wszystko jest teraz jakby bardziej pełne, sens nabrało i aż chce się żyć. Gdzieś we mnie narodziło się nowe matczyne uczucie które jest tak silne że przytłacza wszystkie wcześniejsze priorytety ... z wyczekaniem oczekuję każdej wizyty aby popatrzeć przez chwil kilka na naszego szkrabunia małego :) ...
Tagi: ciąża, ii trymestr
skomentuj (1)
Wkroczyliśmy w II trymestr, samopoczucie się poprawiło chociaż doskwierają dziwne ciągnięcia które rzekomo są naturalne na tym etapie - nie pozostaje nic innego jak wierzyć, że minie i to ...
Zdecydowaliśmy się na badania prenatalne, stresujące dość oczekiwanie ale wyniki zadowalające, dzidziuś zdrowiutko rośnie i ma już 6 cm nasz okruszek :) Zaokrąglił się brzuszek i poszedł w górę, nie da się już ukryć faktu że zostaniemy rodzicami :)
Resumując jestem szczęśliwa, nigdy nie sądziłam że tak potoczy się moje życie, że zrezygnuję z pracy która była dla mnie czymś niezwykle wartościowym co dawało mi cząstkę realizacji ... teraz wiem że moja realizacja musi opierać się na wychowaniu największego skarbu jakie życie mi dało, który noszę pod własnym sercem :)
a D... zmienił się nie do poznania ... a może jest właśnie takim człowiekiem którego pokochałam wieki temu ? :)
czas ... on wszystko zmienił :)
skomentuj (4)
... Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
Ja o Twoje zdrowie najgoręcej proszę
Jestem z Tobą od pierwszego grama
Tyś moje dziecię .. a ja Twoja mama ...
Od ponad miesiąca cieszymy się z naszego stanu, kontrolujemy nasze maleństwo i za każdym razem kiedy słyszymy bicie tego wyczekanego serduszka łzy same spływają po policzkach ... Zaczynamy nowy rozdział .. chociaż ja wolę mówić że nową księgę otwieramy bo o starej chcę zapomnieć. Czujemy się dobrze i rośniemy :) byle do kolejnej wizyty która już tuż tuż ...
marzenia się spełniają :)
skomentuj (4)
Życie pisze swój scenariusz, układa go po swojemu i czasem tylko daje do myślenia ...
Zabrzmi dość dziwnie ale jestem szczęśliwa, D jest innym człowiekiem, a może właśnie takim jakim go poznałam te 9 lat temu ? Jest mi dobrze i chce by trwało ... plany dość dalekie teraz tylko oby realizacja przychylna im była
skomentuj (0)
Zrozumienie to niezwykła cecha nie tylko osobowości ale także związku czysto przyjacielskiego. Spędziliśmy kilka wspaniałych chwil, dni świąteczne i zwykłe grudniowe mimo, że bez śniegu poczułam się tak jakbym znowu miała naście lat i cały świat był beztroski - tak można tylko trzeba mieć przy sobie odpowiednie serca ...
Tatuś w domu, czuje się dobrze co powoduje że moja osoba spokojniejsza :)
Święta za nami.. trudne chwile, łzy, wspomnienia - brak mamci w najważniejsze święta w roku i tylko to zdjęcie przy którym płonęły świece ... Tak wiele jej zawdzięczam... Obym ja potrafiła iść taką ścieżką przez życie ...
....
skomentuj (1)
22 grudnia ... dzisiaj mija dziesięć miesięcy od odejścia mamci. W życiu wiele się zmieniło chociaż mam wrażenie, że życie przemknęło mi przez palce, że minęło zaledwie kilka chwil. Rzeczywistość jest brutalna - czas nie zwleka i nie czeka na nas... nie pomaga - jedynie przyzwyczaja. Z racji przedświątecznych przygotowań jeszcze bardziej przeżyłam ten dzień. Łzy i pustka - nie ma gwaru który zawsze towarzyszył, tęsknię za nim ... ale najbardziej tęsknię za spojrzeniem, głosem i ciepłem mojej mamusi ....
Tato czuje się lepiej, stan stabilny. Paraliż ustąpił. Dużo wspomina, tak jakby chciał cofnąć czas, jeszcze raz poczuć magię czasu przed świątecznego.
Dawid zawitał z opłatkiem i butelką czerwonego wina. Złożyliśmy sobie życzenia i zapadła cisza...dobrze że oboje należymy do dość spontanicznych osobowości. Posiedzieliśmy przy choince, posłuchaliśmy kolęd ... i każde z nas wróciło do swoich światów... Jutro o tej porze będzie z rodziną w Paryżu - czy przy wigilii pomyśli o mnie ?
D. przyjął zaproszenie taty na wieczór wigilijny ... dość zaskakujące ....
skomentuj (0)
"Jeśli twoja przeszłość Cię nie zadowala, zapomnij teraz o niej. Wyobraź sobie nową historię swego życia i uwierz w nią. Skoncentruj się jedynie na chwilach, w których osiągałeś to, czego pragnąłeś - i ta siła pomoże ci zdobyć to, czego chcesz. "
Długie rozmowy, telefony, smsy.. tak jakby ostatnie dwa lata przestały mieć znaczenie. Złapałam się na tym, że słysząc dźwięk wiadomości myśli kieruję czy to On? Tak, D jest w moich myślach, zaczynam tęsknić i zastanawiać się co robi, czy jest w pracy czy już skończył, czy się dzisiaj uśmiechał? Rozum powtarza swoje, a serce ciągnie na oślep ...Gdzieś na ułamek sekundy wraca obawa że nie tędy droga ale po niej nastaje chwila czekania by znów go usłyszeć ... by po prostu gdzieś blisko był...
skomentuj (0)Krzyki i złości w sobie, determinacja i cel osiągnięty - słowa ordynatora "osiągnęła Pani wszystko co mogła Pani osiągną, a nawet chyba to czego się nie spodziewaliśmy". tato stanął na nogi, udar się cofnął, chodzi, pisze, czyta - pamięć posiada minimalne luki ale z racji cwaniactwa mojego ojczulka nie wiem na ile bajeruje ... czas pokaże - każdą bajere wybacz już dzisiaj. Ciesze się niezmiernie, że się udało, że nie poddałam się mimo iż brak sił dopadł. Kolejny raz życie pokazało mi kto bezcenny i bezinteresowny, na kogo liczyć mogę o każdej porze w każdej sprawie. Kolejny raz w tym roku D pokazał jak bardzo się zmienił. Tato przez pierwsze godziny pytał nieustannie o mamę i D. W pewnym momencie bezsilności zadzwoniłam do owego osobnika z prośbą o kilka minut obecności przy tacie. Po trzech godzinach był w szpitalu, pomagał mi w nocy i w dzień, czuwał przy łóżku taty w nocny, kiedy ja próbowałam zdrzemnąć się na chwil kilka, rozmawiał z nim, czytał, karmił. Wyręczał we wszystkim co tylko możliwe. Pomagał gdy brak sił mnie dopadł.... Zbliżyliśmy się przez ten tydzień. Mimo nawału pracy jaki ma wziął urlop, przez cały tydzień był na terenie miasta by w razie potrzeby być przy mnie, a przecież ma osobę z która układa swój świat na nowo. Życie jego to już inny świat oddalony o 100km od mojego, inne wartości i priorytety. Gdzieś we mnie wszystko co było zostało wybaczone mimo, że nie ubrane w słowa. Życzę IM szczęścia, takiego o jakim zawsze marzyłam, aby zbudowali prawdziwy dom, pełen rodzinnych wartości, ciepła i miłości.
skomentuj (5)