12 stycznia 2012r 2012-01-12 22:20:17

Życie pisze swój scenariusz, układa go po swojemu i czasem tylko daje do myślenia ...

Zabrzmi dość dziwnie ale jestem szczęśliwa, D jest innym człowiekiem, a może właśnie takim jakim go poznałam te 9 lat temu ? Jest mi dobrze i chce by trwało ... plany dość dalekie teraz tylko oby realizacja przychylna im była  

skomentuj (0)

28 grudnia 2011r 2011-12-29 00:40:17

Zrozumienie to niezwykła cecha nie tylko osobowości ale także związku czysto przyjacielskiego. Spędziliśmy kilka wspaniałych chwil, dni świąteczne i zwykłe grudniowe mimo, że bez śniegu poczułam się tak jakbym znowu miała naście lat i cały świat był beztroski - tak można tylko trzeba mieć przy sobie odpowiednie serca ...

Tatuś w domu, czuje się dobrze co powoduje że moja osoba spokojniejsza :)

Święta za nami.. trudne chwile, łzy, wspomnienia - brak mamci w najważniejsze święta w roku i tylko to zdjęcie przy którym płonęły świece ... Tak wiele jej zawdzięczam... Obym ja potrafiła iść taką ścieżką przez życie ...

.... 

skomentuj (1)

24 grudnia 2011r 2011-12-24 13:31:39

Wesołych Świąt ... tak po prostu ....

skomentuj (1)

22 grudnia 2011r 2011-12-22 22:15:43

22 grudnia ... dzisiaj mija dziesięć miesięcy od odejścia mamci. W życiu wiele się zmieniło chociaż mam wrażenie, że życie przemknęło mi przez palce, że minęło zaledwie kilka chwil. Rzeczywistość jest brutalna - czas nie zwleka i nie czeka na nas... nie pomaga - jedynie przyzwyczaja. Z racji przedświątecznych przygotowań jeszcze bardziej przeżyłam ten dzień. Łzy i pustka - nie ma gwaru który zawsze towarzyszył, tęsknię za nim ... ale najbardziej tęsknię za spojrzeniem, głosem i ciepłem mojej mamusi ....

Tato czuje się lepiej, stan stabilny. Paraliż ustąpił. Dużo wspomina, tak jakby chciał cofnąć czas, jeszcze raz poczuć magię czasu przed świątecznego. 

 Dawid zawitał z opłatkiem i butelką czerwonego wina. Złożyliśmy sobie życzenia i zapadła cisza...dobrze że oboje należymy do dość spontanicznych osobowości. Posiedzieliśmy przy choince, posłuchaliśmy kolęd ... i każde z nas wróciło do swoich światów... Jutro o tej porze będzie z rodziną w Paryżu - czy przy wigilii pomyśli o mnie ?  

D. przyjął zaproszenie taty na wieczór wigilijny ... dość zaskakujące .... 

skomentuj (0)

19 grudnia 2011r 2011-12-19 23:02:50

"Jeśli twoja przeszłość Cię nie zadowala, zapomnij teraz o niej. Wyobraź sobie nową historię swego życia i uwierz w nią. Skoncentruj się jedynie na chwilach, w których osiągałeś to, czego pragnąłeś - i ta siła pomoże ci zdobyć to, czego chcesz. "

 Długie rozmowy, telefony, smsy.. tak jakby ostatnie dwa lata przestały mieć znaczenie. Złapałam się na tym, że słysząc dźwięk wiadomości myśli kieruję czy to On? Tak, D jest w moich myślach, zaczynam tęsknić i zastanawiać się co robi, czy jest w pracy czy już skończył, czy się dzisiaj uśmiechał? Rozum powtarza swoje, a serce ciągnie na oślep ...Gdzieś na ułamek sekundy wraca obawa że nie tędy droga ale po niej nastaje chwila czekania by znów go usłyszeć ... by po prostu gdzieś blisko był... 

skomentuj (0)

18 grudnia 2011r 2011-12-18 22:30:42

Krzyki i złości w sobie, determinacja i cel osiągnięty - słowa ordynatora "osiągnęła Pani wszystko co mogła Pani osiągną, a nawet chyba to czego się nie spodziewaliśmy". tato stanął na nogi, udar się cofnął, chodzi, pisze, czyta - pamięć posiada minimalne luki ale z racji cwaniactwa mojego ojczulka nie wiem na ile bajeruje ... czas pokaże - każdą bajere wybacz już dzisiaj. Ciesze się niezmiernie, że się udało, że nie poddałam się mimo iż brak sił dopadł. Kolejny raz życie pokazało mi kto bezcenny i bezinteresowny, na kogo liczyć mogę o każdej porze w każdej sprawie. Kolejny raz w tym roku D pokazał jak bardzo się zmienił. Tato przez pierwsze godziny pytał nieustannie o mamę i D. W pewnym momencie bezsilności zadzwoniłam do owego osobnika z prośbą o kilka minut obecności przy tacie. Po trzech godzinach był w szpitalu, pomagał mi w nocy i w dzień, czuwał przy łóżku taty w nocny, kiedy ja próbowałam zdrzemnąć się na chwil kilka, rozmawiał z nim, czytał, karmił. Wyręczał we wszystkim co tylko możliwe. Pomagał gdy brak sił mnie dopadł.... Zbliżyliśmy się przez ten tydzień. Mimo nawału pracy jaki ma wziął urlop, przez cały tydzień był na terenie miasta by w razie potrzeby być przy mnie, a przecież ma osobę z która układa swój świat na nowo. Życie jego to już inny świat oddalony o 100km od mojego, inne wartości i priorytety. Gdzieś we mnie wszystko co było zostało wybaczone mimo, że nie ubrane w słowa. Życzę IM szczęścia, takiego o jakim zawsze marzyłam, aby zbudowali prawdziwy dom, pełen rodzinnych wartości, ciepła i miłości.  

skomentuj (5)

12 - 14 grudnia 2011r 2011-12-14 22:36:09

Nie potrafię zebrać myśli, nie potrafię skupić się na niczym, wszystko co  robię skupia się na jednym - zdrowiu taty ...

12 grudnia - diagnoza lekarzy była potwierdzeniem moich odczuć - niedotlenienie mózgu ... Siadam na łóżku przy tacie, uśmiecha się, pyta o mamę  ... jak powiedzieć kochanemu tatusiowi że mama odeszła, że nie mam jej wśród nas ... jak zaserwować drugi raz informację o śmierci najukochańszej osoby?  świat zawirował i zatrzymał się. Druga doba za nami - muszę być dobrej myśli i wierzyć że los nie może być tak okrutny ... że udar się cofnie, że będzie z nami najdłużej jak to możliwe bo przecież jeszcze tyle przed nami .... 

skomentuj (4)

8 grudnia 2011r 2011-12-08 13:33:03

Ludzie zawsze gdzieś na siebie czekają, czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście. Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłość i przyszłość tracą znaczenie. Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność, że wszystko, co na niebie i ziemi, zapisane zostało tą samą Ręką. To Ona powołuje do życia Miłość i dla każdego człowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęścia na tym świecie, stworzyła bratnią duszę. Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia.

Gdzieś w środku mnie pojawia się iskierka niepewności, coś w rodzaju pytajnika czy dobrze obrany kierunek? czy mam w sobie tyle odwagi i chęci by przeszłość, która tak wiele dla mnie znaczy została zastąpiona teraźniejszością? ... Złapałam się na tym, że przez ostatnie wieczory nie zawsze przeglądałam wspólne zdjęcia czy słuchałam kawałków które kryją w sobie wspomnienia. Myśli coraz częściej kierują się ku teraźniejszości i ku osóbą które są, które pojawiły się w moim życiu...

skomentuj (5)

6 grudnia 2011r 2011-12-06 09:16:38

Darząc uśmiechem uszczęśliwiasz serce. Uśmiech bogaci obdarzonego nie zubożając dającego. Nie trwa dłużej niż chwila, ale jego wspomnienie zostaje na długo. Nikt nie jest tak bogaty, by mógł nim pogardzić, ani tak ubogi, by nie mógł nim darzyć: Uśmiech niesie radość rodzinie, umacnia w pracy, świadczy o przyjaźni. Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych, leczy ze smutku. Gdy więc napotkasz kogoś o twarzy ponurej, obdarz go hojnie uśmiechem, któż bowiem bardziej go potrzebuje niż ten, kto nie potrafi go dawać?

Ostatnie dni dość pozytywnie mnie zaskakują, są jakby spokojniejsze, stonowane w swym czasie i jakby cieplej w mojej osobie. Uśmiecham się, wychodzę do ludzi, spędzam swobodnie wolny czas i .. i staram się być sobą jak za dawnych dobrych czasów ...

 

Papcio - czuje się dobrze, wracają mu siły i jest bardziej obecny przy nas :)

D. zaskakuje mnie pozytywnie, wierzę w jego zmianę, w dobre intencję i gdzieś w podświadomości wybaczyłam mu wszystkie łzy które przez niego spłynęły,

M. dążąc na szczyt bardzo się zmienił, swoje nastawienie do świata do ludzi, niby między nami idealna harmonia ale zaczyna przeszkadzać mi jego sposób traktowania innych. Moją osobę szanuję ale przecież czym jak odróżniam się od grona innych ?

T. między nami milcząco, cisza i odczuwalny brak istnienia ....

... i jest ktoś z kim czuję się swobodnie w byciu sobą :)

 

Z okazji Mikołajek chciałam Wam wszystkim życzyć dnia dzieciństwa, rózgi za wasze występki całoroczne, śniegu aby ulepić wspomnienia w postaci dziecinnego bałwana, ciepła przy kominku które rozpali Wasze dzieciństwa na nowo i wspomnień, tych najgłębszych i najczystszych gdy tato wkraczał w stroju św. Mikołaja a mama dzieliła piernikami :) Wesołych Mikołajek :)

 

skomentuj (5)

4 grudnia 2011r 2011-12-04 09:51:50

Szansa spotkania interesujących ludzi mniej zależy od tego, gdzie się bywa,a bardziej od tego, kim się jest. 

Blisko czy daleko? Za ścianą czy na drugim końcu kontynentu? W jednym markecie czy na jednych światłach ? Poznajemy się w najróżniejszych okolicznościach, mijamy się nie wiedząc, ze patrzeliśmy sobie w oczy, że mijaliśmy się spacerując między myślami ... Kilka chwil i stajemy się sobie bliżsi, ważniejsi, istotniejsi w zwykłych dniach. Kiedy dowiadujemy się że w gruncie rzeczy byliśmy przez tyle czasu w zasięgu tuż, za rogiem codzienności niepojętym jest ile trzeba by ludzkie losy się połączyły ...  czasem potrzeba tylko jednej chwili, odwagi i życie potrafi zmienić swój bieg codzienności ...

cdn ...

czas ... wynagradza to co schrzanił w  życiu ?

 

  a z racji dnia Górnika ... Barbórki wszystkim Górnikom, chlebodawcą śląskiej ziemi chciałam złożyć życzenia, zdrowia bo ono najważniejsze, samych wyjazdowych na górę zjazdów, spełnienia siebie i tradycyjnego naszego Szczęść Wam Boże !  

skomentuj (5)
Księga Gości